Boże lekarstwo
  • Drukuj
  • Email

Człowiek jest wielką tajemnicą. Współczesna medycyna odkrywa coraz więcej praw rządzących naszym ciałem i coraz częściej sygnalizuje, iż człowiek stanowi organiczną całość psycho—fizyczną. Znajomość funkcjonowania samego ciała nie wystarczy do tego, by znać tajemnicę człowieka. Potrzebna jest również gruntowna wiedza z zakresu życia psychicznego, a dla ludzi wierzących nieodzowna jest tajemnica życia duchowego. Jedno jest pewne: prawa, które możemy odkrywać i obserwować w odniesieniu do życia biologicznego, w jakiejś mierze odzwierciedlają prawa naszej psychiki i na podstawie podobieństwa pozwalają odkryć również prawa życia duchowego.
Współczesna medycyna jest zaniepokojona wzrostem najróżniejszych uczuleń. Człowiek naszego wieku w dużym procencie jest alergiczny. To znaczy, że organizm reaguje nawet na niewielką dawkę obcego ciała, nie potrafi się z nim uporać, co może prowadzić do dramatów, nawet śmierci.
Mówię o tym dlatego, że dzisiejsze święto jest połączone z wdzięcznością Bogu za najcenniejsze lekarstwo, jakie zostawił nam na ziemi. Podchodzimy do Euchrystii najczęściej jako do pokarmu. Ale dla chorego człowieka pokarmem jest lekarstwo, które ma w sobie moc leczenia ciała i duszy.
Człowiek może się uodpornić na Eucharystię, tak jak się uodpornia organizm na antybiotyk. Ma to miejsce wówczas, gdy nie łączy przyjęcia Eucharystii z modlitwą. To modlitwa wprowadza Boże lekarstwo w serce człowieka. Jeśli zabraknie modlitwy, jego moc nie działa.
Inną przeszkodą jest zmęczenie. Jeśli człowiek jest fizycznie, nerwowo i duchowo wyczerpany, nie ma siły do świadomego współpracowania z Bożym lekarstwem.
Postawmy sobie dziś ważne pytanie. Czy odkryliśmy w Eucharystii lekarstwo decydujące o naszym zdrowiu, a jeśli tak, czy przypadkiem po wielu latach korzystania z niego nie doszło do uodpornienia.
Uroczystość Bożego Ciała to wezwanie do wspólnego dziękczynienia za dar Eucharystii, Boski pokarm i Boskie lekarstwo.
Ks. Edward Staniek

29/05/2016